THE BLOG

12
maj

Jak zaplanować storytelling na Instagramie?

Instagram – jeden z bardziej popularnych serwisów społecznościowych przyciąga różnych użytkowników. Jednak sposoby przedstawienia się są takie same dla wszystkich, chociaż nie każdy korzysta z dostępnych możliwości. Jedną ciekawszych form, w jakiej można zaprezentować swoją markę, osobę lub działalność, jest opowiedzenie historii na Instagram Stories. Można powiedzieć, że jest to obecnie najbardziej nowoczesna forma storytellingu. Jak sprawić, by zadziałała na korzyść Instagramowicza?

Storytelling – wszystko zaczyna się od pomysłu

Opowiadanie historii na Instagramie w formie storytellingu nie miałoby sensu, gdyby nie udało się w ten sposób przedstawić wydarzenia w sposób spójny. By to osiągnąć, warto zadbać o dobry plan zamieszczania „opowiastek”, tym bardziej, że Instagram Stories nie jest już nowością i w zasadzie użytkownicy się już do tej funkcji przyzwyczaili.

Trzeba więc przedstawić „swoją historię” ciekawie i wciągająco, by zachęcić odwiedzających do śledzenia i częstego zaglądania na profil. Warto zacząć od rzeczy najprostszej, czyli opisania tematu, który przez jakiś czas będzie się „przewijał” na Stories. Pomocne są tu krótkie filmiki pełne dynamizmu i dobrej energii, a także ciekawie wykadrowane zdjęcie lub kolaż fotografii, dopełniony krótką treścią.

Opowieść – do kogo jest skierowana?

Każda historia przedstawiana na Instagramie jest inna. Nawet na jednym profilu można zdecydować się na storytelling, w którym raz opowie się o sobie, a za drugim razem o projekcie, nad którym pracowało się przez np. kilka miesięcy. Za każdym razem trzeba wybrać najbardziej adekwatny język komunikacji. By tego dokonać, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, kto jest odbiorcą tejże historii. Czy będą to ludzie, którzy śledzą profil, czy też tylko wąska grupa, na przykład zainteresowana określonym tematem poruszanym w historii?

Do czego ma skłaniać zaprezentowana historia w formie storytellingu?

Użytkownik Instagrama angażuje się w działalność, która wykracza poza jego codzienne zajęcia? Z pewnością nierzadko chciałby zarazić swoją pasją, bądź misją również innych. Za pomocą storytellingu jest to możliwe, ponieważ wystarczy poprzetykać krótkie filmiki zdjęciami, na których znajduje się zachęcające do działania motto.

Natomiast w poście, który odnosi się do Instagram Stories można podać wyjaśnienie tego cytatu, czy sentencji, najlepiej tak, jak samemu się ją rozumie. Wszelkiego typu definicje np. z Wikipedii nie zdają egzaminu, gdyż liczy się autentyczność.

Przede wszystkim jednak, zanim ktoś podejmie jaką akcję, musi zostawić komentarz, w którym zapyta np. o co chodzi? Zatem jeśli kogoś nie poruszy taka historia w żaden sposób, można powiedzieć, że najwyraźniej nie trafiła na właściwą osobę. Storytelling powinien być na tyle ciekawy, że ci, którzy zobaczą część z danego dnia, znajdą czas następnego, by zapoznać się z kolejnym fragmentem.

Czy każdy moment na storytelling jest dobry?

Oczywiście, ale tylko w teorii, gdyż wiele osób nie prowadzi profilu na Instagramie „tak sobie”. Wiele osób traktuje ten serwis społecznościowy jako źródło swoich dochodów. Nierzadko więc rozpoczyna się opowieść w momencie, gdy na horyzoncie pojawia się finalny produkt. Najczęściej jest to produkt, który pragnie się przedstawić potencjalnym zainteresowanym, czyli prawdopodobnym kupującym. Wtedy przekaz historii poprzedzającej post informujący o dostępności nowego produktu ma niezwykłą moc.

Czy częste opowiadanie historii na Instagram Stories to dobry pomysł?

W ten sposób można przyzwyczaić swoich followersów do tego, że na tym profilu ciągle „coś się dzieje”. Na szczęście Instagram Stories to storytelling, który nie ciągnie się w nieskończoność. Zatem poświęcenie dziennie kilku minut na zapoznanie się z taką historią, nie zrujnuje nikomu planu dnia. Można więc pokusić się o publikowanie takich treści jak najczęściej. Warto jednak pamiętać o tym, że w ten sposób szybko wypali się pomysły.

Gdy coś „śmiga” zbyt szybo na Instagramie, może być odebrane jako mało wiarygodne. Rzadko bowiem ktoś zmienia co chwilę swoje przekonania. Jest też mało prawdopodobne, żeby jedna osoba pracowała w ciągu kilku tygodni nad kilkunastoma różnymi projektami. Nawet jeśli tak jest, najpewniej tylko garstka w to uwierzy.

Popadanie w schematy i skrajności może być dobre

Ktoś regularnie odwiedza profil, na którym co jakiś czas prezentuje się Instagram Stories? Może wychwycić momenty, kiedy takie opowieści najczęściej mają miejsce. Przykładem są prawdziwi fani jakiegoś wykonawcy, którzy codziennie z namaszczeniem odwiedzają ich konto.

Jeżeli zauważą, że Instagram Stories zaczyna być aktywny, a później pojawia się wzmianka o nowej twórczości, mogą być wyczuleni na takie „zagrania”. Wpadanie w takie schematy niekoniecznie musi być złe. Stali bywalcy będą wiedzieli, że „coś się święci”, a „niewtajemniczeni” nie będą mieli o niczym pojęcia. Można w ten sposób wytworzyć swego rodzaju więź z odbiorcami, którzy regularnie zaglądają na profil.

Są też profile, kiedy od wielkiego dzwonu pojawia się storytelling na Instagramie. Najczęściej, gdy już się korzysta z takiej formy przekazu, udostępnia się treści, które kogoś mocno w jakiś sposób poruszyły. Czy to jest dobre – z pewnością można to odebrać za coś autentycznego. Nikt się nie sili na to, by zyskać popularność, a dzieli się jedynie tym, co naprawdę porusza głęboko strunę czyjejś wrażliwości.