THE BLOG

07
paź

Strona mobilna a rentowność biznesu w social mediach

Portale społecznościowe od pewnego czasu nie są już jedynie wirtualnym miejscem spotkań. Stają się potężnym narzędziem marketingowym, a niekiedy nawet profesjonalnie działają na nich serwisy sprzedażowe. Coraz więcej internautów kupuje również w social mediach, korzystając z urządzeń mobilnych, jak smartfon, czy tablet. Jak ważna jest zatem strona mobilna dla przedsiębiorcy, jeśli chodzi o perspektywy wzrostu sprzedaży?

Dlaczego warto starać się o zainteresowanie ofertą na social mediach?

Większość internautów korzysta z portali społecznościowych

Social media to jeden z symboli naszych czasów – korzystają z nich już coraz młodsi, a i starsze osoby zaczynają się również przekonywać do takich stron. Można się dzielić na nich swoimi doświadczeniami i nie trzeba już prowadzić książki teleadresowej, ponieważ jest duża szansa, że wszyscy znajomi bliscy i dalsi mają swój profil na popularnym serwisie Facebook, czy na jego „dziecku”, czyli Instagramie.

Social media można łatwo powiązać z prowadzonym biznesem

Zwykle pierwsze komentarze pojawiają się już po kilku minutach, a nawet sekundach, jeśli profil cieszy się dużym zainteresowaniem. Social media powoli wypierają wiadomości SMS, a nawet rozmowy telefoniczne. Dla przedsiębiorcy to wręcz idealna sytuacja, tym bardziej, że portale społecznościowe łatwo udaje się skorelować ze stroną biznesową, blogiem firmowym i innymi narzędziami marketingowymi, z jakich się korzysta. Social media pozwalają zebrać bardziej bezpośrednie opinie, które nieraz napływają w niestandardowych godzinach, czyli wcześnie rano lub późnym wieczorem, kiedy obsługa klienta praktycznie jeszcze lub już nie funkcjonuje danego dnia.

Działania marketingowe na social mediach trafiają na właściwy grunt

Inną zaletą portali społecznościowych, a szczególnie takiego jak Facebook jest to, że można tworzyć grupy odbiorców zainteresowane konkretną tematyką. W ten sposób udaje się stworzyć społeczność wokół marki, czy produktu, jaki dana firma oferuje. Prowadzenie takiej grupy pozwala też przekazywać treści marketingowe związane z firmą lub jej ofertą dokładnie tym osobom, które faktycznie będą chciały się o nich dowiedzieć. Dzięki temu działania marketingowe są o wiele bardziej efektywne, a przy tym nie muszą kosztować nawet złotówki, jeśli o profil na social mediach dba jeden z pracowników firmy.

Jak prowadzić marketing na social mediach?

By działania marketingowe na portalach społecznościowych były skuteczne, nie wystarczy ich po prostu prowadzić w takim miejscu w sieci. Popularność social mediów jest dobra i zła, bo konkurencja korzysta z tych samych kanałów, dlatego warto przemyśleć to, jak „zaistnieć” na jednej, czy na kilku takich stronach.

Przydaje się zatem strategia, która pozwoli określić cele biznesowe, a także to, w jaki sposób je osiągnąć. Można dzięki niej opracować taki lejek sprzedażowy, który przyniesie największy dochód ze sprzedaży, a jednocześnie pozwoli uzyskać mnóstwo dodatkowych bonusów. Mogą to być na przykład komentarze dotyczące produktów, polubienia na social mediach, czy udostępnianie treści, którą się zamieszcza w takich miejscach.

Żeby działania marketingowe odniosły sukces, nie wystarczy jednak skupiać się wyłącznie na tym, by je prowadzić w odpowiedni sposób. Potrzebne jest też zrozumienie rynku, a w szczególności klientów, którzy mają docelowo kupować produkty. Niezbędne jest też dostosowanie strony internetowej pod użytkowników. Warto przy tym pamiętać, że coraz więcej osób kupuje za pomocą swojego smartfona, a nie komputera, jak to było jeszcze do niedawna.

Responsywna strona mobilna – czy jest konieczna?

Czy strona internetowa jest funkcjonalna? Czy witryna jest wyraźna, szybko się ładuje i jej interfejs przekłada się na wyniki sprzedaży? Gdy przedsiębiorca odpowie sobie na te kluczowe pytania, wtedy uzna, że bez strony mobilnej po prostu się nie da.

Strona mobilna jest czytelna na każdym urządzeniu – od smartfona po telewizor

Responsywna strona WWW dobrze się wyświetla praktycznie na każdym urządzeniu, niezależnie od tego, czy kupujący korzysta akurat ze smartfona, czy robi zakupy poprzez Wi-Fi dostępną w swoim telewizorze. Poza tym Google, czyli wciąż najpopularniejsza wyszukiwarka, w której warto się promować, wspiera serwisy dostosowane do urządzeń mobilnych – strony te plasują się wyżej pod określonymi hasłami, na jakie przedsiębiorca się promuje.

Za pomocą smartfona kupują osoby, które są już zdecydowane

Ci, którzy robią zakupy, korzystając ze smartfona, najczęściej znajdują na tę czynność podczas przerwy w pracy albo gdy są w podróży. Jeśli strona nie jest dostosowana do takich osób, zamówią dany produkt u konkurencji. Mają wówczas pewność, że lejek sprzedażowy jest logiczny i cały proces składania zamówienia przebiegnie w kilka chwil.

Strona responsywna wpływa na pozytywny odbiór firmy

Przedsiębiorcy, którzy korzystają z responsywnej strony internetowej, cieszą się większym zaufaniem, ponieważ serwis ten nie wzbudza żadnych zastrzeżeń pod względem technicznym. Klienci potrafią również docenić to, że strona RWD jest zaprojektowana w ten sposób, by można było na niej komfortowo i bez zwłoki znaleźć produkt i go zamówić. Mogą też postrzegać firmę oferującą swoje produkty na stronie mobilnej jako tę, która idzie z duchem czasu. Zatem instytucja, która korzysta ze strony responsywnej wzbudza same dobre skojarzenia, co także pomaga pozyskać klienta i sprzedać mu swoje produkty.

19
sty

Filmy na social media, które generują ruch

Użytkownicy portali społecznościowych są głodni wszelkich nowinek z zakresu swoich zainteresowań. Coraz więcej spośród nich regularnie czyta posty, które publikują cenione przez nich marki. Jednak to filmy zaczynają coraz lepiej „radzić sobie” od tradycyjnych postów na social mediach. Generują duży ruch, aktywują do pozostawiania komentarzy i sprawiają, że marka, która je publikuje, jest postrzegana za bardziej interesującą. Jakie więc treści video są gwarantem zwiększenia odsłon na portalach społecznościowych?

Poradniki w formie filmu siłą napędową na social mediach

Poradniki cieszą się dużym zainteresowaniem od wielu lat. Obecnie każdy stara się poszerzać zakres swoich umiejętności w tak szerokim spektrum, w jakim jest to tylko możliwe. Poradnik w formie filmu idealnie się do tego nadaje – nie trzeba „siedzieć nad tekstem”, a cenne informacje są podane w przystępny sposób, w ciekawej oprawie. Pomimo tego, że publikuje się je w social mediach już po zamieszczeniu ich gdzie indziej w sieci, są siłą napędową na portalach społecznościowych. Użytkownicy nie przepuszczą bowiem okazji, by sprawdzić, co nowego mogą wynieść z poradnika na temat, który ich interesuje. Treści te są często udostępniane dalej, co sprawia, że poradnik video działa jak wiral.

Video relacjonowane na żywo zwiększa ruch na stronie

Wszelkiego rodzaju livesreamingi to świetny sposób na podniesienie słupków wejść na stronę, którą prowadzi się w social mediach. Relacje na żywo to szansa zobaczenia czegoś nowego „z pierwszej ręki”. Można poczuć, że jest się „we właściwym miejscu i we właściwym czasie”. Jako że nie wszyscy zainteresowani konkretną tematyką mogą spontanicznie wziąć udział w takiej relacji, warto poprzedzić ją chociaż jednym postem, który zaanonsuje to wydarzenie. Jeśli bezpośredni przekaz będzie naprawdę ciekawy, liczba wejść na stronie będzie rosnąć z każdą sekundą. Możne je wykorzystać np. do zaprezentowania swojej „świeżynki”, czy jako Live Chat ze swoją grupą Odbiorców.

Filmiki przedstawiające tworzenie projektu „od kuchni” wzbudzają zainteresowanie

Wszelkiego rodzaju video przedstawiające pracę „od kuchni” są ciekawym dodatkiem dla tych, którzy kupili dany produkt lub mają taki zamiar. Widząc dokładnie, jak krok po kroku powstaje model to niezwykłe doświadczenie. Jednocześnie zachęca do pozostawiania komentarzy, w których Internauci mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami, czy faktycznie spełnia ich oczekiwania. Dzięki tym filmom łatwiej przybliżyć działalność firmy, ukazując jej „ludzką twarz”, co nieustannie wzbudza zainteresowanie.

Wartościowe newsy video przyciągają uwagę na portalach społecznościowych

Informacje, które mogą poszerzyć świadomość w istotnej dziedzinie dla użytkowników portali społecznościowych? Cieszą się popularnością, zwłaszcza jeśli poruszają daną kwestię nieszablonowo, są wnikliwą analizą, a przy tym przedstawione w intrygujący sposób. Im taki film jest bardziej wartościowy, tym więcej userów Instagrama, czy Facebooka szepnie na ich temat swoim znajomym.

Przedstawione rodzaje filmów najczęściej przyczyniają się do zwiększenia ruchu na stronie. Niektóre wymagają dłuższego przygotowania, inne spontaniczności, jednak najważniejsza jest autentyczność, treściwość i łatwa przyswajalność ciekawych plików video.

14
cze

Facebook traci, a co zyskuje?

Wszyscy pamiętamy erę Naszej Klasy, która jeszcze nie tak dawno podbiła serca wielu użytkowników Internetu. Portal trafił na dobry grunt, lecz niestety tak szybko jak zyskał uznanie, tak szybko stracił swoją świetność. Dziś jeszcze funkcjonuje, ale po zalogowaniu gołym okiem widać, że dogorywa. Czy taki sam los spotka Facebook, ale na międzynarodowym podwórku?

Młodzi uciekają – to wieści koniec?

Nic nie trwa wiecznie, a zwykle wszystkie zachwyty szybko ulatują. Spektakularne sukcesy mają swoje pięć minut i wydaje się, że Facebooku ma to już niestety za sobą. Pomyśl przez chwilę, dlaczego Nasz Klasa tak szybko straciła zainteresowanie młodych użytkowników? Ponieważ zyskała zainteresowanie tych starszych. Nikt nie chciał już mieć nadzoru rodziców, którzy chętnie wysyłali zaproszenia do grona znajomych czy rodziny swoim dzieciom. Trudno było odmówić tej propozycji, bo od razu jako dziecko stawałeś się podejrzany. Tak samo jest dziś z Facebookiem. Zgodnie z szacunkami NapoleonCat w 2018 roku w Polsce portal ten utracił aż 18% młodych ludzi mających od 13 do 17 lat, czyli 300 tys. osób. Zyskał jednak 14% użytkowników w grupie wiekowej 35-44 lata i 42%  z przedziału 45-54.

Gdzie tu uciekać?

Użytkownicy wcale nie zrazili się do Facebooka ze względu na komunikaty o wycieku prywatnych danych. Raczej chętniej z niego uciekają przed dorosłymi przenosząc się na Instagram czy Snapchat. W grupie 18-27 lat Instagram odnotował duży wzrost zainteresowanie, ponieważ aż o 31%, a w przedziale wiekowym 35-44 jest to wzrost 95%. Nic to jednak w porównaniu z grupą osób 45-54 lata, którzy wręcz masowo zaczynają zakładać konta na Instagramie. Tu procent ich obecności zwiększył się aż o 122%. Instagram będzie więc kolejnym przegranym portalem, który zaliczy unicestwienie tylko dlatego, że „rodzice” postanowili go masowo polubić? Gdzie teraz mają uciekać młodzi? Czy tu pojawia się luka na coś nowego?

Czy Facebook upadnie?

Nie wydaje się, że koniec Facebooka jest bliski, mimo faktu, iż młodzież masowo się z niego wyrejestrowuje. Portal ten stał się raczej doskonałym sposobem promowania własnej firmy, narzędziem do masowego porozumiewania się ludzi. Obecnie w przeważającej mierze służy potrzebom marketingowym, aniżeli indywidualnemu użytkowaniu. Dużą rolę odgrywa tu taże Messenger, który zaraz obok Whats Up jest najpopularniejszym komunikatorem. Wieszczenie jego końca byłoby zatem dużym nadużyciem i mijałoby się z prawdą.

Facebook skupia niemal 80% internautów

Zgodnie z badaniem Gemius/PBI w grudniu 2019 roku na Facebook zawitało aż 21,48 mln użytkowników, co przekłada się na 76,47% internautów w Polsce. Ich ruch na stronie był spory, ponieważ wykonali  3,53 mld odsłon, a każdy spędził na niej przeciętnie 5 godzin, 19 minut i 27 sekund. Powyższe dane przekonują więc, że póki co Facebookowi nie grozi nic złego, ponieważ młodzież nie ma jeszcze przewagi na świecie i ich ucieczki nie robią na tym popularnym portalu społecznościowym większego wrażenia.

17
kw.

Finsta podbija Instagram

Finsta, czyli mieszanka słów „fake” oraz „instagram” – takie zjawisko podbija dziś tę platformę i jednocześnie dzieli rzeczywistość na pół. Warto przyjrzeć się temu trendowi, aby nie być zaskoczonym, jak przyjdzie nam oglądać swojego znajomego w dwóch, zupełnie innych odsłonach.

Idealna, doskonała przestrzeń

Na Instagramie już od jakiegoś czasu królują zdjęcia niczym z Photoshopa. Przedstawiają osoby krystaliczne pod względem cery, uczesania, modowych stylizacji. W tle zaś widnieje niczym niezakłócona przestrzeń. Wszystko lśniące, doskonałe w swych proporcjach, uładzone. Jeśli zaś fotka przedstawia jedzenie, to ma ono perfekcyjną formę, podane w niezwykle estetycznej zastawie i niewątpliwie zachęca do spróbowania. Taki sposób ukazywania rzeczywistości jest z pewnością bardzo artystyczny. Zasługuje na docenienie i ciekawie się ogląda, a jednak jest pewien problem, bo ma on niewiele wspólnego z codziennością. Stanowi raczej wyreżyserowany wycinek czyjegoś życia, a nie jego autentyczny charakter. Stąd właśnie zrodził się swoisty bunt i podział na konta z filtrem i bez filtra.

Rinsta i Finsta

Jeśli konto oficjalne, w którym publikuje się zdjęcia idealne, reżyserowane i gdzie artystyczna odsłona jest wiodącą motywacją nazywa się Finsta, to drugie, te prawdziwsze konto pełne naturalności, będzie miało miano Rinsta. Instagram więc dzieli się na dwie platformy, co stanowi dość zjawiskową modę. Na konto Real Instagram, czyli Rinsta decydują się głównie osoby publiczne, które jednak chcą wyglądać naturalniej w oczach swoich znajomych lub rodziny. Nie zawsze mają ochotę pokazać wszystko, całą swoją codzienność szerokiej publiczności. Z drugiej zaś strony, dostrzegają pewną sztuczność artystycznej kreacji, jaką przecież sami tworzą. Moda i swoisty trend współczesnych social mediów sprawia, że nie potrafią się temu przeciwstawiać. Dodatkowo, można się w ten sposób doskonale wypromować. Rzadko która gwiazda czy celebrytka nie posiada dziś konta w mediach społecznościowych. Raczej nie można sobie na to pozwolić będąc na pierwszych stronach gazet, ponieważ to sposób na dość łatwe przedłużanie swojego „pięć minut”.

Finsta a pewność siebie

Z pewnością wielu użytkowników silących się na udostępnianie swoich krystalicznych i doskonałych estetycznie zdjęć odczuwa gdzieś wewnątrz siebie pewien zgrzyt fałszu. Muszą przecież najpierw precyzyjnie wyreżyserować całą sytuację przed kliknięciem zdjęcia. Zaraz potem można rozluźnić oddech, rozpiąć jeden guzik koszuli i wygodnie umościć się w fotelu, bez sztucznych póz i eleganckich ubrań. Funkcjonowanie w takiej bańce mydlanej może niekorzystnie wpływać na psychikę, stąd pojawia się potrzeba, by jednak stać się znowu prawdziwym. Dzięki Finsta wzrasta zatem pewność siebie, poczucie własnej akceptacji i realnego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Daje to na pewno wytchnienie, ponieważ podążanie za trendami za wszelką cenę może wpędzać w kompleksy, a nawet w depresje.

30
sty

Facebook w polskim wydaniu

Czy można stworzyć polską wersję Facebook’a? Czy ktoś byłby tak szalony, aby podjąć się tego zadania? Tak! Znalazło się nawet dwóch takich!

Dwóch 16-latków z Polski

Sama idea portalu nie jest nowa, więc dwóch nastolatków z Polski nie odkryło w tym aspekcie Ameryki, jednak pewnego dnia podczas przerwy śniadaniowej w szkole, przyszedł im do głowy pomysł na nazwę nowego portalu. I tak polski Facebook będzie się nazywał Shock. Trzeba przyznać, że jest to chwytliwe i być może przyjmie się także poza granicami naszego kraju. Zamysł tego portalu społecznościowego jest poniekąd taki sam jak ten, którego twórcą jest Zuckerberg. Otóż dwóch nastolatków z Polski uważa, że warto poszerzać swoją grupę znajomych, a dziś to Internet przoduje w posykiwaniu przyjaciół. Szczególnie nastolatki dużo częściej zapoznają się w Internecie niż w realnym świecie. Dlaczego by więc ponownie tego nie wykorzystać?

Nowy, lepszy Facebook

Twórcy polskiego Facebooka, czyli ich osobistego projektu Shock, jak sami podkreślają, zauważyli pewną wadę tego popularnego portalu. Otóż uznali, że nie spełnia już swej podstawowej roli, a więc nie łączy i nie integruje ludzi między sobą, ale stał się raczej wyłącznie platformą reklamową. Usługą i miejscem, gdzie tylko podgląda się wstawione przez innych informacje i wpisy, ale nie nawiązuje żadnego kontaktu z ludźmi. „Naszym zdaniem to taki lepszy Facebook – tłumaczy Patryk Nawrocki. – Byliśmy standardowymi użytkownikami mediów społecznościowych. Aż zauważyliśmy, że mają jedną zasadnicza wadę. Zamiast stawiać na rozwijanie społeczności, zamykają użytkowników w grupie znajomych. Co robisz po zarejestrowaniu? Dodajesz znajomych i z nimi rozmawiasz. I na tym koniec – mówi.”

Od pomysłu do realizacji

Okazuje się, że aby stać się twórcą portalu społecznościowego, wcale nie trzeba być informatykiem. Patryk Nawrocki i Bartosz Wawrzyniak korzystali z zewnętrznych programistów, a pieniądze na ten celu otrzymali od rodziców, a więc swoich pierwszych sponsorów. Dwa lata roiły się w ich głowach pomysły na biznes, aż w końcu ustalili cel, zaczęli analizować modele biznesowe, sprawdzać różne koncepcje i wpadli na coś, co tylko teoretycznie zostało już mocno wyeksploatowane, czyli portal społecznościowy. Serwis już działa i gromadzi setki osób, nawet użytkowników zza granicy. Teraz tylko kwestia jego rozreklamowania i rozpowszechnienia. Wydaje się, że wciąż jest miejsce na tego typu projekty, ponieważ komunikacja w Internecie to jeden z najistotniejszych jego elementów.

Jakie są perspektywy?

Powszechny dziś Facebook traci na wartości, ponieważ z dnia na dzień staje się coraz bardziej komercyjny. W tej perspektywie można przypuszczać, że jest na rynku miejsce na coś takiego jak zupełnie nowy i świeży w swym założeniu pomysł łączenia ludzi między sobą. Nastolatkowie mają duże apetyty na sukces, są zmotywowani i obecnie poszukują sponsorów na rozwój aplikacji i dalsze wdrażanie nowych funkcjonalności.

07
sty

Chatbot – historia, działanie i zastosowanie, czyli jak sztuczna inteligencja weszła do mainstreamu. Część 2

W poprzedniej części artykułu o chatbotach wyjaśniliśmy czym one są, jak działają oraz jaką mają historię. Dzisiaj przedstawimy Ci najczęstsze obecnie zastosowania chatbotów oraz wskażemy, dlaczego powinieneś zacząć z nich korzystać.

Chatbot jako narzędzie działu HR

Coraz częściej specjalistyczne boty wspierają zarządzanie zasobami ludzkimi. Z jednej strony pozwalają pracownikom działu HR zaoszczędzić nieco czasu, z drugiej optymalizują funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Przykładowo, kiedy pracownik ma jakieś pytanie dotyczące organizacji pracy, zwykle zwraca się z nim do kogoś z działu HR, zabierając mu cenny czas. Dzisiaj na wiele z tych pytań odpowiedzieć może chatbot, który przydaje się zresztą nie tylko w kontakcie z pracownikami, ale również z kandydatami. Inteligentne oprogramowanie bowiem coraz częściej samodzielnie przeprowadza wstępną rekrutację.

Jak wspomniano, chatbot nie tylko oszczędza czas pracowników, ale również usprawnia funkcjonowanie firmy. Wszystko za sprawą zbierania danych, ich analizowania i wyciągania wniosków. Rozmowy z pracownikami oraz kandydatami służą do wyciągania wniosków odnośnie atmosfery w pracy, możliwych korzystnych zmian, czy też skuteczności systemu rekrutacji.

Obsługa klienta

Prawdopodobnie najpowszechniejszym zastosowaniem chatbotów jest dziś obsługa klienta. Niemal każda firma usługowa lub sprzedażowa umożliwia kontakt przez chatbox, który czasami obsługują konsultanci, jednak coraz częściej zastępują ich boty. Umożliwia to 24-godzinną obsługę klienta, która nie generuje kosztów ze względu na brak konieczności zatrudniania konsultantów. Warto dokonać rozróżnienia chatbotów w tej kategorii, na oprogramowania udzielające podstawowych wskazówek, które w przypadku bardziej złożonych pytań odsyłają jednak do konsultantów, jak i na boty rozwiązujące także skomplikowane problemy.

Boty służące do obsługi klienta działają nie tylko jako chatboxy, lecz wspierają użytkownika w o wiele szerszym zakresie. Pomagają w składaniu zamówień, dokonywaniu zakupów, czy rezerwacji. Dobrym przykładem chatbota działającym w obsłudze klienta jest oprogramowanie udostępnione przez Pizzę Hut. Umożliwia ono dokonanie zamówienia bez wchodzenie na stronę restauracji, czy też uruchamiania jej aplikacji – wystarczy Messenger.

Niezastąpiony asystent użytkownika

Chatboty sprawiają, iż korzystanie z wielu usług staje się dla użytkowników o wiele prostsze. Za przykład niech posłuży asystent wyboru lotu, który na podstawie określonych przez klienta parametrów przedstawia mu dopasowane do jego potrzeb oferty. Często wystarczą szczątkowe dane, aby chatbot wygenerował trafne propozycje. Śmiało można stwierdzić, iż jako asystent użytkownika chatbot w wielu przypadkach jest efektywniejszy od człowieka, za sprawą analizowania obszernych danych w krótkim czasie.

Dlaczego warto wykorzystywać chatboty?

Dla przedsiębiorców, zwłaszcza tych intensywnie działających w sieci, pytanie nie powinno brzmieć, czy korzystać z chatbotów, ale w jakim zakresie je wykorzystywać. W kwestii obsługi klienta ich zastosowanie jest w zasadzie niezbędne, aby zaoszczędzić czas i pieniądze. Ponadto, chatboty gwarantują komfort prowadzenia firmy oraz usprawnienie jej działania. Wszystko za sprawą ogromnych ilości zbieranych przez nie danych, które można wykorzystać na wiele sposobów.

Wreszcie należy również wspomnieć o oczekiwaniach klientów, którzy chcą korzystać z botów. Gwarantują im one bowiem wygodę podczas wyboru usługi czy produktu, dokonywania zakupu, poszukiwaniu informacji i w wielu innych sytuacjach. Ponadto, firmy korzystające z nowych technologii, do których bez wątpienia należą chatboty, są postrzegane przez klientów jako bardziej innowacyjne, profesjonalne i godne zaufania.

30
maj

Skąd czerpać pomysły na content w social media?

Ile już razy dumałeś przed ekranem komputera, co tym razem zaproponować swoim fanom, klientom i wszystkim odbiorcom treści? Skąd szukać inspiracji, kiedy masz zupełnie pustą głowę i jak formułować posty, żeby nieustannie porażały swoją aktualnością? Okazuje się, że to nie jest wcale takie trudne!

Real Time Marketing

Właśnie uderzyliśmy w temat, jaki nosi nazwę Real Time Marketing, czyli po prostu promowanie marki zgodnie z aktualnymi trendami. Jest to nic innego, jak reagowanie na ostatnie wydarzenia ze świata, z branży i forum społecznościowych. Dopomoże w tym oczywiście niezawodny kalendarz, który pełen jest inspirujących świąt i stałych wydarzeń.

Święta okazją do sprzedaży!

Niektórym wydaje się, że święta to martwy sezon. Podobnie jest z wakacjami. Obecnie jednak to najlepszy czas na promowanie swoich produktów w internecie, ponieważ klienci mają nieco więcej czasu na surfowanie w sieci i przeglądanie ofert w mediach społecznościowych. Stało się to pewnego rodzaju rozrywką, sposobem spędzania wolnych chwil. Wstawiając notkę na Facebooku, nawiążmy więc do święta i postarajmy się zaproponować produkt z perspektywy jego przydatności. Najlepszą okazją są bez wątpienia święta Bożego Narodzenia, które skłaniają do zakupu nawet tych rzeczy, które faktycznie nie są nam wcale potrzebne. Tak działa ich magia i atmosfera wzajemnego obdarowywania. Każde święto ma jednak podobne możliwości, które wprost trzeba wykorzystać i obrócić w zysk!

Wydarzenia sportowe, kulturalne itp.

Kolejną okazją do „ataku” i promowania własnych produktów czy usług są wszelkie wydarzenia sportowe i kulturalne. Na świecie ciągle się coś dzieje. W najbliższych miesiącach nasi sportowcy powalczą na Mundialu, co będzie z pewnością wykorzystywane przez wiele marek, nie tylko w branży sportowej. Podobnie rzecz się ma z wydarzeniami kulturalnymi, pod które niemal każdy może się „podpiąć.”

Kalendarz pełen humoru

W naszym kalendarzu znajdują się także miejsca na mniej poważne święta, jak choćby Dzień Czekolady czy Dzień Spania na Ławce. Z przymrużeniem oka śmiało można do nich nawiązywać w swoich facebookowych postach czy nawet na Instagramie. Ważne, jak to wykorzystamy i czy będzie to pociągająca dla odbiorców forma. Dużym zainteresowaniem cieszą się obecnie własnoręcznie robione gify czy memy. Oczywiście, najlepiej odbierane są wciąż treści w formie wideo tym bardziej, jeśli jesteśmy ich autorami. Wymaga to od nas sporo zaangażowania, jednak ma zdecydowany wpływ na wyniki. Skorzystaj z wielu darmowych aplikacji dostępnych w internecie, które pomagają w tworzeniu ciekawy prezentacji wideo czy gifów. Pamiętaj też, że dużym zainteresowaniem cieszą się darmowe poradniki, które można pobrać na swój komputer w formacie pdf. Ludzie lubią dostawać coś za darmo, a jeśli mogą jednocześnie zdobywać wiedzę, to nie wahają się ani chwili i dużo chętniej wciskają przycisk „lubię to”.

30
kw.

Czy można się uzależnić od Facebooka?

Uzależnienie od Facebooka, jakkolwiek wydaje się być nieprawdopodobne, rzeczywiście ma miejsce. Dotyczy to oczywiście wszystkich mediów społecznościowych i może się pojawić w każdym wieku.

Facebook Addiction Disorder

Nieustanna chęć spędzania czasu w mediach społecznościowych, ciągłe przeglądanie zdjęć i wstawianie postów nie doczekało się, co prawda, jeszcze własnej jednostki chorobowej, aczkolwiek stało się symptomatyczne. Stanowi nie lada problem, głównie wśród młodych ludzi, którzy niemal przenoszą się z własnym życiem do Facebooka, Twittera czy Instagrama.

Objawy?

Trudno mówić o konkretnych objawach choroby, która nie jest jeszcze skategoryzowana. Mamy tu raczej do czynienia z czymś, co z pewnością za jakiś czas stanie się poważnym medycznym problemem. Obecnie uzależnienie od Facebooka i innych mediów społecznościowych ma swoją projekcję na przykład w załamaniach nerwowych. Istnieją przypadki leczenia psychiatrycznego po tym, jak ktoś został na przykład skrytykowany za kiepski wygląd czy zbyt dużą wagę. Można również bardzo boleśnie przeżyć czyiś sukces lub powodzenie w życiu prywatnym. Dlaczego? Ponieważ wciąż chcemy komuś dorównać. Nasze życie staje się wyścigiem, a dodatkowo pragniemy się uzewnętrznić w internecie, gdyż z łatwością możemy publikować tylko to, co wydaje się nam atrakcyjne.

Równie niebezpieczne jak alkoholizm

Przedziwna natura człowieka sprawia, że od wszystkiego możemy się uzależnić. Narkotyki i alkohol są bardzo powszechnymi używkami. Teraz jest to także internet, bez którego niektórzy po prostu nie potrafią żyć. Zwraca na to uwagę psycholożka kliniczna Susan Flores, która opublikowała książkę poświęconą temu problemowi pt, „Sfesjowani”.

Kto jest narażony na uzależnienie?

Potencjalnie może to być każdy. Najczęściej mowa tu jednak o osobach z pokolenia Y, a więc tych urodnych w latach 86′-97′ oraz 61′-85′. Z pewnością będą to też osoby o mniejszym poczuciu własnej wartości, które w ten prosty sposób chcą wzmocnić swoją wartość. Bez wątpienia dużo łatwiej jest nawiązać relację online, zamiast spotkać się z kimś w prawdziwym życiu. Tutaj można się wykreować tak, jak tylko chcemy i raczej nikt nie zweryfikuje prawdziwości tego, jak się przedstawimy.

Mechanizm uzależnienia

Proces uzależnienia jest taki sam, jak w przypadku wszystkich innych używek. Przekonujemy się, że Facebook staje się naszym sposobem na wyluzowanie oraz relaks. Daje nam zadowolenie i chwilę przyjemności, a także ucieczki od rutyny dnia codziennego, co z czasem nas po prosu przytłacza. Zaczynamy więc chętniej i bardziej regularnie sięgać po ten złudny środek, aż w końcu zwyczajnie nie możemy przestać. Stajemy się poddenerwowani, reagujemy złością, kiedy brakuje nam możliwości przeglądania internetu. Jest to już jak zespół abstynencyjny. Uzależnienie może przyjąć charakter fobii, na przykład wtedy, kiedy pojawiają się leki przed wyjściem z domu bez telefonu lub fantomowe wizje, że ktoś przysyła nam wiadomość na komunikatorze.

30
kw.

7 rzeczy, które musisz wiedzieć na temat pracy zdalnej

Praca zdalna, czyli online, na komputerze, bez wychodzenia z domu stała się możliwa odkąd internet jest powszechnym narzędziem, z którego mogą korzystać niemal wszyscy. Wiele firm daje nam możliwość wykonywania efektywnej pracy z kanapy naszego przytulnego mieszkanka, więc może warto byłoby przemyśleć taką opcję? Co należy o tym wiedzieć?

Czas nie jest z gumy

To, że zostajemy w domu nie znaczy jeszcze, że możemy sobie pozwolić na wszystkie aktywności i rozrywki bez żadnej kontroli. Szybko przekonamy się, że włączenie telewizora czy przegląd prasy w internecie przeciągnie się do kilku godzin, a odkłanianie pracy na później sprawi, że po prostu zarwiemy noc. Czas nie jest elastyczny, a pracując z domu ma się wrażenie, że doba jest wręcz krótsza, niż w rzeczywistości.

Stwórz grafik działań i plan pracy

Jeśli chcesz skończyć projekt na czas, musisz ustalić sobie konkretne godziny pracy. To pozwoli ci wygospodarować chwilę na wszystko, co konieczne w danym dniu. Podział doby na konkretne aktywności jest wręcz kluczem do sukcesu. Nie planuj jednak monotonnej pracy przez kilka godzin bez ustanku, ale raczej pracuj przez godzinę, robiąc sobie na przykład 15-20 minutowe przerwy. Tak staniesz się bardziej efektywny i będziesz mieć szansę zrobić wszystko, co zaplanujesz.

Bądź dla siebie wymagającym szefem

To nieprawda, że pracując zdalnie nie masz nad sobą szefa. Sam sobie jesteś przecież szefem i powinieneś się stać wymagającym, skrupulatnym i bardzo surowym, bo w przeciwnym razie nic z tego nie będzie. Pomyśl, czy lubisz pracować pod presją, czy raczej jesteś bardziej efektywny dając sobie nieco luzu. To ty musisz opracować najskuteczniejszy sposób na działanie przynoszące wyniki.

Nagradzaj się

Bycie surowym i skrupulatnym nie znaczy jeszcze, że nie można być dla siebie dobrym. Czasem trzeba się po prostu nagrodzić. Praca stanie się bardziej motywująca, jeśli na przykład po przepracowaniu 3 dni zgodnie z grafikiem, zaplanujesz sobie wyjście do kina czy kawiarni.

Miej stałą przestrzeń do pracy

Jeśli chcesz pracować w domu, musisz mieć do tego warunki. Konieczne będzie zorganizowanie sobie oddzielnego pokoju czy choćby jakiegokolwiek przestronnego kąta z biurkiem i wygodnym krzesłem, gdzie będziesz się mógł oddać pracy i skoncentrować. Opuszczając to miejsce, odetniesz się na moment od działania, a więc się po prostu zrelaksujesz. Tym samym inne pokoje w twoim domu nie będą ci się kojarzyć jednoznacznie z aktywnością zawodową.

Spaceruj

Nie pozwól sobie na ciągłe siedzenie w domu, nawet jeśli akurat odpoczywasz. Wyjdź na spacer, pobiegaj, poruszaj się na świeżym powietrzu, ponieważ praca umysłowa będzie efektywniejsza, jeśli nasycisz swój umysł tlenem. Poza tym, ruch sprzyja koncentracji.

Dbaj o swój wygląd

Ta uwaga może się wydawać trochę niepoważna, ale pracując w domu nie musimy wyglądać elegancko. Niektórzy zostając w swych czterech ścianach, siadają do biurka w pidżamie lub szlafroku, a taka niedbałość przekłada się także na efekty naszej pracy. Zawsze dobrze wyglądaj, ponieważ twój mózg nastawi się wówczas na doskonałe wyniki.

29
mar

Wyczerpująca praca moderatora treści portali społecznościowych

Praca w social mediach niektórym wydaje się być wymarzonym zajęciem. Wiele osób pełniących obowiązki moderatorów treści i pracujących dla takich molochów jak Facebook czy Microsoft, uznali, że się jednak pomylili. Dlaczego?

Ciekawa praca przy komputerze czy może…?

To właśnie młodzi ludzie są najczęściej podatni na pozornie intratne oferty pracy, głównie mobilnej. Chętnie decydują się na wykonywanie swoich obowiązków w domu albo pracę w firmie, w młodym i ambitnym zespole. Ta już po krótkim czasie okazywała się jednak być ogromnym ciężarem, zwłaszcza emocjonalnym. Mało kiedy mówi się jednak o obciążeniach psychicznych moderatorów treści, którzy to w pierwszej kolejności narażeni są na oglądanie niemoralnych zdjęć, filmów pełnych przemocy i odrazy. Rzadko kiedy pracownicy decydują się pozostać na stanowisku moderatora dłużej niż rok albo nawet kilka miesięcy. Są to więc przede wszystkim pracownicy tymczasowi, którzy na początku nie są jeszcze w stanie wyobrazić sobie, co tak naprawdę będzie należało do ich obowiązków i że nie będzie to tylko niewinne usuwanie komentarzy pełnych obelg czy przekleństw, a zupełnie inny kaliber spraw.

Być moderatorem oznacza mieć swojego psychoterapeutę

Jakim wyzwaniom muszą stawić czoła moderatorzy treści? Osoby, które udzieliły otwartego wywiadu w tej sprawie niejednokrotnie przyznawały, że były to materiały, które spędzają sen z powiek. Ich praca polega na przeglądaniu treści oznaczonych za niewłaściwe. Opowiadali, że ich oczom ukazywały się sceny bestialskiego traktowania zwierząt, znęcania się na swoimi domowymi pupilami. Przerażająca ilość postów bezpośrednio nawiązywała do gwałtów oraz sadyzmu na kobietach czy słabszych. Zdarzają się oczywiście treści pedofilskie, a nawet cała masa zdjęć ofiar wojen, w których to pokazuje się ludzkie wnętrzności i zmasakrowane ciała. Pozyskiwani do tej roli pracownicy w większości nie spodziewali się, z czym będę się musieli mierzyć. Cena, jaką płacą za tę pracę jest często nie do udźwignięcia i powoduje ogromne starty na gruncie psychicznym. Wielu z nich musiało potem po prostu korzystać z pomocy psychoterapeutów, aby móc otrząsnąć się z przykrych obrazów i wymazać doświadczenie pracy na stanowisku moderatora na przykład platformy YouTube. Dziś z odrazą wracają do tych bolesnych wspomnień.

Po co moderacja treści? Czy to w ogóle konieczne?

To pytanie wydaje się być już bardzo proste. Otóż okazuje się, że jest to konieczne, ponieważ patologiczne osobowości czerpią dużą satysfakcję z prezentowania przemocowych i niemoralnych treści na widok publiczny. Facebook mógłby się równocześnie stać platformą komunikacji pomiędzy tymi, którzy organizują działania przestępcze. Praca moderatora jest tu więc na wagę złota, ponieważ ktoś musi zwyczajnie reagować na treści zakazane. Niestety, najpierw będzie konieczne ich ujrzenie, a dopiero potem właściwa reakcja, komu należy to zatem pozostawić?