[google-translator]

Blog

12
sie

Reklamy w aplikacji Messenger?

Kto liczył na to, że Messenger pozostanie obojętny na reklamy, ten się grubo mylił. Facebook, który przesycony jest reklamami sponsorowanymi, jakie pojawiają się nam w aktualnościach, nie chciał odpuścić takiej możliwości zarobkowania. Skoro z Messengera można wycisnąć kilka monet, to dlaczego by tego nie zrobić?

Jak to będzie wyglądać?

I tak pod okienkami aktywnych znajomych pojawiają się niedługo reklamy dość dużego formatu, jak na mały rozmiar Messengera. Dobrze, że oszczędzą wyświetlania tego rodzaju komunikatów w okienku rozmów, bo tego moglibyśmy już niestety nie znieść, jako zmęczeni marketingowym biznesem użytkownicy. Button CTA przekieruje nas do witryny z reklamą, jeśli tylko będziemy chcieli przyjrzeć się jej bliżej. O ile wstrzymane będzie wyświetlanie reklam w oknach rozmów, o tyle możemy się spodziewać, że czasem otrzymamy tą drogą reklamę sponsorowaną. Będziemy musieli to znieść.

Czy zrezygnujemy z Messengera?

Obecnie z aplikacji korzysta ponad 1,2 miliarda ludzi na świecie. Raczej więc ten spory tłum nie zrezygnuje z dnia na dzień z aplikacji, która pozwala im się łatwo, przejrzyście i darmowo komunikować. Reklamy z pewnością nic tu nie zmienią. Problem może być tylko z rozmiarem tego rodzaju aplikacji, która się najzwyczajniej w świecie rozrasta. Niektóre telefony tego nie zniosą, inne nie będą chciały tego znieść, ale postępująca technologa zrobi miejsce i na takie pojemnościowe potwory. Wydaje się jednak, że to w dłuższej perspektywie gwóźdź do trumny. Gadu Gadu także zaobserwował masowy odwrót klientów z chwilą, gdy reklamy zaczęły być tam napastliwe i dodatkowo jeszcze kompletnie niedopasowane do odbiorców. Rozpraszały i nie pozwalały się skoncentrować na rozmowie. Jeśli tak samo stanie się z Messengerem, to można wróżyć taki sam jego upadek, jak Facebooka. Przypomnijmy, że ta platforma przestaje już powoli służyć ludziom, a staje się raczej wielkim rejestrem kont firmowych. Dobrze jest wiedzieć kiedy powiedzieć stop zachłannemu zarobkowaniu.

28
lip

Masz bloga – istniejesz i zarabiasz

Tak wielu z nas pisze dziś prywatny blog, że aż nie wiem czy warto wspominać o tym, gdzie powinniśmy go założyć. Być może wszyscy już to wiedzą? Jeśli jednak nie, to podpowiadamy, jaką platformę dobrze jest wykorzystać.

Czy wybór platformy do blogowania ma znacznie?

Oczywiście, że tak, choć niektórzy użytkownicy nie mają tej świadomości. Jeśli chcesz założyć darmowy blog, to postaraj się znaleźć najpopularniejszy serwis, ponieważ to wpłynie na jego odbiór, funkcjonalność oraz pozycję w wyszukiwarkach.

Jaką platformę wybrać?

Istnieje cała masa darmowych serwisów, gdzie możesz sobie popisać, prywatnie lub nawet firmowo, jeśli interesuje cię bezpłatne promowanie swojej działalności. Jednym z nich jest WordPress.org. Aby z niego korzystać, trzeba się jednak wykazać swoim hostingiem i domeną. To rozwiązanie dla profesjonalnych użytkowników, którzy chcą się rozwijać i na serio zaangażować w prowadzenie bloga. Mamy tu spory wybór wtyczek i szablonów, choć obsługa wielu sekcji może być z początku dość utrudniona.

WordPress.com natomiast, oferuje własny hosting, a poza tym jest dość prosty w obsłudze i pozwala rozpocząć przygodę z blogowaniem zarówno osobom początkującym, jak i profesjonalistom. Wydaje się, że jedyną wadą tej opcji jest ograniczone miejsce do 3 GB i brak wtyczek.

Mamy jeszcze platformę Blogger, będącą idealną przestrzenią dla wszystkich tych, którzy dopiero zaczynają i nie potrzebują zbyt zaawansowanych systemów, a chcą sobie tylko od czasu do czasu popisać i być może zaistnieć w sieci. Wadą jest natomiast słaba możliwość edycji postów i ograniczone miejsce do 15 GB.

Tumblr, Medium, Ghost czy Webbly lub Joomla to inne platformy, gdzie wygodnie i bez żadnych problemów umieścicie swoje przemyślenia, posty, wszystko co was gryzie.

Zawsze warto samodzielnie poszukać, ponieważ wyboru nierzadko dokonujemy intuicyjnie, kierowani estetyką platformy, a także dodatkowymi elementami, które przecież dla każdego będą miały innych kształt i charakter.

04
lip

Jak zrobić idealne selfie?

Jeśli wydaje ci się, że moda na selfie powoli ma się już ku końcowi, to bardzo się mylisz, ponieważ selfie na Instragrama to wciąż bardzo popularne zajęcie wielu użytkowników. Nie jest to takie proste, jako że słabe fotki nie są mile widziane i raczej nie doczekają się wielu polubień. Trzeba opanować sztukę robienia zdjęcia, aby móc wypaść na nich doskonale, bo przecież tego właśnie od nas oczekują!

1. Pamiętaj o dobrym oświetleniu

Z pewnością emanujesz własnym światłem, bo przecież czujesz się gwiazda, jednak, aby twoje zdjęcie mogło być pokazane szerszej publiczności, musisz postarać się o naprawdę dobre naturalne oświetlenie. Raczej rezygnuj ze światła, które świeci za plecami wprost na obiektyw, ponieważ nic dobrego nie osiągniesz.

2. Bądź w centrum zainteresowania

Na pewno walczysz o odbiorców i chcesz skupić na nich uwagę tylko sobą, a więc swoją postacią w centralnym miejscu kadru. Zadbaj więc o to, aby wokół nie nagromadziły się dodatkowe przedmioty, jak dzbanek, filiżanka czy niepościelone łóżko. Jeśli je uchwycisz i jednocześnie nie nadasz im artystycznego, swoistego charakteru, to właśnie one staną się bohaterami, a nie ty.

3. Pokaż ładny profil

Najpierw musisz odkryć, który profil masz ładniejszy. Według przeprowadzonych badań, lepszym profilem jest lewy, choć trudno powiedzieć czy dotyczy to każdego. Zauważ, że niektóre gwiazdy fotografują się tylko z jednej strony. Nie mają zamiaru pokazywać się en face, ponieważ mają świadomość, że nie wyglądają wówczas najlepiej. Ty także odkryj swoją lepszą stronę i zawsze pokazuj właśnie ten wyjątkowy profil.

4. Gwiazdy drugiego planu

Na każdym zdjęciu z pewnością chcesz być gwiazdą pierwszego planu, jednak jeśli jesteś akurat na koncercie jakiejś prawdziwej gwiazdy dużego formatu np. Lady Gaga, to starają się uchwycić ją na zdjęciu. Dzięki temu zrobisz furorę w internecie, twój profil zyska na uwadze, a niektórzy nawet zdołają się oszukać, że postać w tle to twój dobry znajomy.

5. Odsłoń głowę

Pamiętaj, że włosy to atrybut każdej kobiety i jeśli je dobrze ułożyć, mogą się okazać wyjątkowym dopełnieniem twojego wizerunku. Warto postawić więc lepiej na odpowiednie uczesanie, aniżeli na przykład na czapkę, która może cię tylko zasłonić, a dodatkowo odebrać wiele wdzięków.

6. Idealny makijaż

Czy widziałeś kiedyś zdjęcia typu selfie na Intagramie, należące do kobiet pozbawionych makijażu? To prawdziwa rzadkość, ponieważ makijaż może podkreślić twoją urodę, nadać oczom nowego blasku, a dodatkowo pozbywasz się wszelkich niedoskonałości skóry. Niestety, trzeba to wszystko ukryć, ponieważ tego typu zabiegów dokonują wszystkie gwiazdy, które się fotografują. Wiele z nich ucieka się również do Photoshopa, jednak tego nie polecamy, bo oryginalny wygląd ma w sobie więcej uroku.

7. Bądź oryginalna

Nie rób selfie zawsze z tą samą miną, identycznym uśmiechem czy w tej samej pozycji. Staraj się odkrywać nowe miejsca i pokazywać siebie za każdym razem w nieco innej odsłonie, a wówczas otrzymasz naprawdę sporo polubień i nikogo sobą nie zanudzisz.

06
cze

Nowa aplikacja Facebook Lite

Aplikacja Facebook Lite to najnowsza propozycja, która obsługuje sieć społecznościową Facebook. Dla kogo jest przeznaczona i czy w ogóle warta jest naszej uwagi w takim gąszczu aplikacji na telefon?

Dla kogo?

Facebook Lite jest bardzo ciekawym rozwiązaniem i propozycją głównie dla tych odbiorców, którzy nie mogą się pochwalić zaawansowanym sprzętem, a więc o dużej pojemności i nowoczesności systemu. Co ważne, będzie chwalona także przez tych klientów, którzy mają dostęp do wolniejszego internetu, a więc sieci 2G.

Funkcjonalna i szybka

Oryginalne aplikacje Facebook oraz Messenger, cechują się dużymi wymaganiami sprzętowi oraz zajmują sporo miejsca. Wielu użytkowników wspomina, że po ich odinstalowaniu, telefon dostał jakby nowej mocy i zaczął działać dużo szybciej. Niestety, coś w tym jest, dlatego nowa apka Facebook Lite będzie dla nich wprost idealna. Zajmuje raptem 1MB i mimo swojego standardowego działania w tle, nie pochłania zbyt dużej pamięci, a więc nie spowalnia telefonu. Szybko się uruchamia, nie pobiera wielkiej ilości pakietu danych, a dodatkowo działa ze starą wersją Androida oraz wszystkimi innymi, nowszymi systemami. Zauważysz też znaczą poprawę szybkości, w związku z wczytywaniem zdjęć znajomych i przeglądaniem ich profili.

Czy jest coś, czego nie ma?

Czy program coś nam w zamian zabiera? Wydaje się, że nie, ponieważ wciąż możemy się cieszyć pełną funkcjonalnością, dodawaniem zdjęć do naszego profilu, przeglądaniem tablic innych użytkowników, a także odbieraniem i nadawaniem wiadomości. Otrzymujemy powiadomienia, ale też możemy zarządzać wszystkimi funkcjami na Facebooku, blokować swoje ustawiania, dowolnie je modyfikować. Ma więc wszystko, co mieć powinna i do czego zdążyliśmy się już przyzwyczajać podczas korzystania np. z Messenger, a mimo to jest chudsza, wygodniejsza, lżejsza i po prostu skrojona wprost na miarę. Co ważne, dostępna jest całkowicie za darmo i w polskiej wersji językowej, więc czego więcej chcieć?

28
maj

Pokaż tyłek, czyli co nowego na Instagramie?

Instagram – to tutaj młodzi ludzie z całego świata spędzają czas, dzielą się fotkami i wymieniają komentarzami w postaci wręcz niepiśmiennej. Liczą się przede wszystkim zdjęcia, a tych wydaje się nikt nie kontrolować. Czy coś jeszcze potrafi nas więc zdziwić?

Co na pierwszym planie?

Obecnie Instagram chyba już przeszedł samego siebie. Trudno wyrobić sobie na ten temat jakieś sensownie zdanie, a jest o czym pisać. Otóż najmodniejszy trend to pokazywanie swojego nagiego tyłka i to całkiem dosłownie. Jasne, że zdjęcia jedzenia, poczciwe i stare już selfie czy fotki z podróży mogły się nam przejeść. Zdjęć jest cała masa, ludzie chcą się nimi ze sobą dzielić, tylko czy komuś chce się to wszystko oglądać? Nawet artystyczne fotografie tracą już na znaczeniu, ale goły tyłek ma tu jeszcze coś do powiedzenia. Tu chodzi o spryt. Trzeba tak wykonać swoją fotkę, aby nikt publicznie tego nie zauważył. Na pierwszym tle jest więc bohater z nagim tyłkiem, a na drugim planie bogu ducha winni turyści, którzy nie spodziewają się co tu jest grane. Później pojawią się jako tło na zdjęciu, gdzie pierwsze skrzypce będzie grał ludzki tyłek. Tak to wygląda, a więc nieco bez smaku, gustu i w ogóle dobrych manier.

Zdania są podzielone

Jednak jest trendy i ku rozbawieniu świata, możemy przyglądać się tylnym częściom ciała uchwyconym nagle w wielu zakątkach globu na specjalnym profilu „Cheeky Exploits”. Można to więc nazywać jak chcemy, ale przypuszczam, że to jeszcze nie koniec trendów, co do których będziemy mieć mieszane uczucia. Każdy pomysł jednak znajdzie swojego odbiorcę. Ludzie kochają to co trendy, nawet jeśli to jest zwyczajnie idiotyczne. Zdania są podzielone, nie każdy ma się przecież czym pochwalić. Jedni podziwiają, inni zazdroszczą, jeszcze inni naśladują. Można więc na wiele sposobów, ale to chyba dość niepokojący sygnał, gdyż trendy społecznościowe jednego dnia mogą się zwyczajnie wymknąć spod kontroli, a wtedy będzie już za późno.

29
kwi

Jak analizować fanów na Facebooku?

Chcąc sprawnie i efektywnie prowadzić fan page firmy na Facebooku, trzeba się nieustannie przyglądać statystykom, wykonywać audyty i analizować je. Być może nie będzie to zbyt łatwe dla osób, które nie mają dużej wiedzy na temat tej platformy, jednak warto troszkę poszperać, szukać pomocnych narzędzi. W ostateczności, w razie braku czasu, polecamy korzystać z usług firm, które zjadły na tym zęby.

Po co ci wiedza na temat twoich fanów?

Koniecznie musisz się czegoś dowiedzieć na temat swoich fanów. To bardzo ważne, aby pisać posty i angażować ich w konkursy. Aktywność fanów oraz rodzaj kierowanych komunikatów są ze sobą niemal nierozłączone. Wyobraź sobie, że będziesz słał całą masę emotikonów, wyrażał się slangiem czy w bardziej luźnym stylu do osób, których średnia wieku to 60 lat. Raczej nie będą się chcieli angażować w tego rodzaju komunikację. Prędzej dotrzesz do młodych odbiorców. To właśnie dlatego musisz dobrze znać swoich fanów, co pozwoli ci sprecyzować cały styl prowadzonego fan page.

Czy są jakieś narzędzia?

Tak, Facebook na swojej platformie udostępnia narzędzia pomocne do dokonywania analizy fanów. Znajdziesz je choćby w zakładce Statystyki → Osoby. Są tam dane, które pokażą nam pewien zarys sytuacji, aczkolwiek nie do końca dokładnie. Korzystając z innego narzędzia, jak Audience Knowledge (jedna z funkcji dostępnych w pakiecie Ultimate platformy Fast Tony – https://fasttony.es/) zobaczysz inne wyniki. Pozyskane w ten sposób informacje mogą się nieco różnić, a nade wszystko są dokładniejsze, dlatego polecamy raczej tego rodzaju narzędzia.

Czy analizować fanów konkurencji?

Warto także analizować fanów konkurencji. Porównajmy te profile, które prowadzone są przez amatorów i te, które obsługują doświadczone firmy. Łatwo w ten sposób zauważyć, że fani pierwszego fan page będą przypadkowi, szukający wyłącznie darmowych nagród, choć nie są zainteresowani zakupem produktów. W przypadku tej drugiej opcji, może to być bardziej przemyślana grupa docelowa, a kampania reklamowa stanie się wówczas efektywniejsza.

23
kwi

Reklama naszych czasów

Zaledwie miesiąc temu w warszawskich Złotych Tarasach miała miejsca konferencja dotycząca Online marketingu. Okazuje się, że ten temat staje się coraz żywszy i zyskuje na znaczeniu. Od pewnego czasu do reklamy w sieci podchodzi się poważniej. Nic dziwnego, ponieważ codzienniestykają się z nią tysiące, a nawet miliony użytkowników, więc może mieć nawet większy zasięg od reklam telewizyjnych, a tym bardziej tych zamieszczanych w gazetach.

Reklama kształtuje nasz życie

Na konferencji poruszono ciekawy temat, a zwycięska prezentacja Marcina Maja (CEO agencji OS3) wskazała zgromadzonym uwagę na bardzo duże znaczenie dzisiejszej reklamy. Nie ma żadnych wątpliwości, że dość poważnie kształtuje ona nasze życie. Tworzy trendy, pokazuje jak mamy się ubierać, co jest modne i jak ma wyglądać model współczesnej rodziny. Uzasadnia ponadto dlaczego powinniśmy pić wodę, a nawet jeść owoce i warzywa. Wydaje się, że w całości przejęła nad nami kontrolę i zaczyna myśleć za nas. Pomińmy, jak negatywny wpływ ma więc na indywidualność współczesnego człowieka i jego decyzyjność. W sensie marketingowym z pewnością można to szeroko wykorzystać.

Aktywizm jest w cenie

Reklama staje się także zaangażowana politycznie. Już dawno udowodnili to Szwedzi, którzy wydają się być mistrzami w tego rodzaju istotnym dla polityki przekazie. Ostatnio przekonał nas o tym także Diesel. Marka opublikowała reklamę pt. Make love, not walls, która bezpośrednio nawiązuje do polityki prezydenta Trumpa, a ściślej do jego projektu budowy muru pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Meksykiem. Tego rodzaju kampanie reklamowe są oczywiście bardzo ryzykowne, ponieważ mogą się zwyczajnie nie spodobać lobbystom, a to oni miewają zwykle decydujące słowo. Z pewnością jednak zaczynają się opłacać, ponieważ przyciągają uwagę i budzą swoisty dreszcz emocji w odbiorcach. Przeciw dyskryminacji i nacjonalizmom występują także inne firmy, takie jak choćby momondo.pl, Nike oraz TV2Denmark.

08
kwi

Facebook – zbieraj fanów bezpłatnie

Oczywiście, że możesz zatrudnić firmę zajmującą się obsługą twojego Facebooka. Będzie to jednak najprostszy i mało interesujący sposób na interakcję z ludźmi, której właściwie w rzeczywistości nie będzie, jako że firmy takie zwyczajnie kupują fanów. Może więc warto pomyśleć o samodzielnej pracy, która przysienie więcej frajdy i efektywności, nawet jeśli nie masz zbyt dużego budżetu?

Oto kilka wskazówek

Czasem jesteśmy sfrustrowani tym, że raczej nie budzimy żadnej interakcji swoimi postami. Pocieszmy się, bo nie jest to wcale nasza wina. Facebook chce zarabiać, więc ogranicza widoczność darmowych postów do minimum. Musisz więc nieco popracować nad samą atrakcyjnością twoich wpisów. Jak to robić?

-wstawiają zdjęcia- to jasne, ponieważ ludzie kochają obrazki! Za każdym razem bardziej dbaj o pojawienie się zdjęcia, aniżeli wyłącznie samego tekstu

-pytaj w postach twoich użytkowników i sam także zawsze odpowiadaj na ich pytania. Konieczne są również dyskusje w grupach oraz na profilach zbliżonych tematyką do twojego. Tu chodzi o zaistnienie, a żeby zostać zapamiętanym, trzeba się natrudzić. To tak samo jak w życiu, prawda?

-skracaj linki, ponieważ jeśli są zbyt długie, to algorytm Facebooka nie będzie ich za bardzo lubił. Są do tego różne programy, które na pewno ci w tym pomogą. Czasem jednak użytkownicy mogą takie skrócone linki opacznie rozumieć, jednak czego się nie robi dla samego wpasowania w algorytm?

-teraz poza zdjęciami, furorę robią także filmiki. Najlepiej, jeśli będziesz je samodzielnie nagrywał, choć to oczywiście wymaga sporej kreatywności. Ludzie jednak doceniają, gdy mają do czynienia z czymś twórczym, a nie odtwórczym. Działaj i wysilaj swoją wyobraźnię. Pamiętaj, że im więcej wideo, tym lepszy odbiór

-wrzucaj dużo zdjęć, nie poprzestawaj tylko na jednym, bo jak już zostało wyżej wspomniane – teraz panuje kultura obrazkowa – czyżbyśmy wracali do jaskiń…?

-stosuj trik – call to action, typu zobacz więcej, czytaj dalej, ponieważ to uaktywnia zainteresowanie odbiorców.

12
mar

Nie tylko Facebook!

Facebook to już nie wszystko. Wiele osób myśląc o portalach społecznościowych, zwraca uwagę wyłącznie na Facebook. Istnieją jednak jeszcze inne serwisy społecznościowe, które mogą przynieść sukces twojej firmie, dzięki reklamie, jaką oferują.

Czym jest LinkedIn i Goldenline?

Jeśli zastanawiasz się, jaki jest największy na świecie serwis społecznościowy skupiający kontakty zawodowo-biznesowe, to podpowiadamy, że jest nim LinkedIn. Może się pochwalić aż 433 milionami profili, jakie w sobie skupia, a spośród tej liczby ponad milion należy do polskich użytkowników. Oczywiście, znaczna większość to Amerykanie, ale okazuje się, że dzięki Mariuszowi Gralewskiemu my także możemy się cieszyć podobnym serwisem, ponieważ polskim odpowiednikiem LinkedIn jest właśnie Goldenline.

Direct Search – poszukiwanie pracowników

Za pomocą wymienionych wyżej serwisów można z powodzeniem znaleźć pracę, wcale jej nie szukając. Wiele ogłoszeń o pracę nie jest nawet publikowanych, ponieważ headhunterzy decydują się polować na kandydatów za pomocą direct search, uderzając właśnie w Goldenline oraz LinkedIn. To jedne z najskuteczniejszych sposobów pozyskiwania pracownika, który będzie odpowiadał konkretnym oczekiwaniom rekruterów. Nie mają oni bowiem wpływu na to, kto zaaplikuje do firmy. Wolą więc korzystać z tej opcji, wygodniejszej i godnej większego zaufania.

Jaki to ma wpływ na twój biznes?

Nie ma cię w sieci, to nie istniejesz. Klienci także poszukują konkretnych specjalistów właśnie za pomocą tych obu serwisów. Im bardziej dokładniej uzupełnisz swój profil, tym większe szanse na wyszukanie akurat twojej oferty, ponieważ wszystko odbywa się za pomocą słów kluczowych. To także idealny sposób na utrzymanie relacji, kontaktu, który jest tak istotny w biznesie. Musisz więc posiadać kilka profili, nie tylko na Facebooku, gdzie nieustannie podtrzymujesz relację z klientami i na bieżąco publikujesz wiadomości, ale także w innych serwisach, które pomagają cię odszukać w gąszczu internetu.

05
lut

Jak zwiększyć widoczność postów na Facebooku?

Dziś nie wystarczy tylko posiadać fanpag’a na Facebooku. Już od dawna promowanie strony za pomocą tego kanału społecznościowego przestało być łatwe. Obecnie należy w pewnym sensie przechytrzyć Facebook, ponieważ skutecznie odcina nasze posty od potencjalnych klientów, jeśli uzna, że nie są zbyt atrakcyjne. Trzeba wyprzedzić jego działania!

Testuj rozmaite formy postów

Facebook nie lubi monotematycznych treści. Należy więc wprowadzać pewną różnorodność. Raz staramy się publikować ciekawe wpisy tekstowe, innym razem pokuśmy się o jakieś multimedia. Niestety, odbiorcy lubią grafikę oraz materiały wideo. Tekst bez odkodowania treści nikomu nie rzuci się w oczy, co koniecznie trzeba mieć na uwadze. Sprawdzajmy ruch na stronie i aktywność fanów po każdorazowym opublikowaniu ciekawej formy wpisu i wówczas sami przekonamy się, co najbardziej „kręci” naszych odbiorców.

Zwiększ częstotliwość publikowania postów

Tu trzeba znaleźć złoty środek. Lepiej nie wstawiać postów aż kilka razy dziennie, ponieważ Facebook szybko odczyta to jako spam. Najlepiej robić to minimalnie co drugi dzień lub po prostu codziennie. Nie zapominaj o aktywności, to bardzo ważne.

Promuj post samodzielnie

Jednym ze sposób osiągnięcia szerokiego grona odbiorców są płatne reklamy. To bardzo opłaca się Facebookowi, ale można też samodzielnie starać się zwiększać zasięg postów. Jest to możliwe poprzez udostępnianie wpisów w różnych grupach. Nie warto jednak robić tego tam gdzie, popadnie. Pamiętajmy, żeby te grupy lub inne strony fanpage były tematycznie lub branżowo związane z naszą firmą. Spotkamy tam bowiem podobnych zainteresowanych naszymi usługami czy produktami odbiorców.

Włóż w to serce

Jeśli promujesz swój własny biznes to lepiej, ponieważ wkładasz w niego dużo serca i pewnie robisz to naturalnie. O to właśnie chodzi! Nie pozwól sobie na żadną sztuczność. Staraj się umieszczać tylko takie posty, do których masz przekonanie. Nigdy nie działaj na ilość, ale na jakość. Ponadto pisz więcej, niż 2-3 zdania, ponieważ fani są wówczas zmuszeni do rozwinięcia wpisu, a to klasyczne „call to action”.

Korzystaj tylko z dobrej jakości zdjęć i grafiki

Słaba jakość obrazków, wideo czy innych multimediów zniechęca fanów i sprawia, że odbierają fanpage jako mało profesjonalny. Staraj się wykonywać własne zdjęcia, ale tylko wtedy, kiedy naprawdę to potrafisz. Nie zaprzestań wyłącznie na jednym zdjęciu w galerii, ale dołącz ich więcej. Z pewnością fani przeklikają je wszystkie, szczególnie jeśli chodzi o konkretny produkt, którym mogą być zainteresowani.

Odpisuj i komentuj

Niestety, własny fanpage wymaga od nas ciągłego „trzymania ręki na pulsie”. Zainstaluj więc aplikację w telefonie i jeśli tylko ktoś zada ci pytanie, natychmiast na nie odpowiedz! Nie ma tu chwili do stracenia, liczy się szybkość reakcji. Ponadto komentuj samodzielnie i reaguj na komentarze innych, ponieważ twoi fani muszą wiedzieć, że jesteś obecny, aktywny i traktujesz ich poważnie!