Tag: facebook

22
Paź

Kiedy wstawić wpis na Facebooku, Instagramie?

Treść publikowanych wpisów to oczywiście jeden z istotniejszych elementów sukcesu, ale co jeszcze jest ważne, aby przyciągnąć uwagę odbiorców? Otóż liczy się także pora wstawienia wpisu, a więc moment, kiedy największa ilość odbiorców zaczyna grasować w internecie. Wirtualny świat jest oczywiście dostępny dla nas całą dobę, ale można przypuszczać, że w pewnych godzinach serwowanie staje się bardziej intensywne. Są to tzw. godziny szczytu, kiedy niemal palą się złącza!

Kiedy Ty przeglądasz swój profil?

Wielu ludzi loguje się na swoim facebookowym profilu tuż po otwarciu oczu. Zgodnie ze statystkami, lubimy przeglądać nowości na naszych profilach społecznościowych będąc jeszcze w łóżku lub podczas porannej kawy. W nocy mogło się wiele wydarzyć, więc nad ranem w wirtualnym świecie aż roi się od wszelkich newsów i gorących, jeszcze ciepłych fotek znajomych. Tę wiedzę mogą wykorzystać osoby zawodowo zajmujące się obsługą kont firmowych w serwisach społecznościowych. Dobrze jest zatem przygotować jakiś post i zaplanować jego wstawanie w godzinach porannych, najlepiej między 7 a 9. Inne popularne godziny to 19-21, kiedy to większość ludzi uporała się już z wszystkimi obowiązkami dnia codziennego i bez wyrzutów oraz dla relaksu może odwiedzić profile społecznościowe. Późniejsze pory są już przeznaczone dla „nocnych Marków”, dlatego nie można na nie stawiać. Co ważne, nad ranem użytkownicy chętnie zapoznają się z contentem graficznym. Jest on dla nich mniej wymagający w odbiorze, kiedy umysł jeszcze do końca się nie przebudził. Uwaga więc dla speców od mediów – mniej tekstu, więcej atrakcyjnej grafiki na rano!

A jak jest w dni wolne i święta?

Każdy z nas lubi sobie troszkę pospać, jeśli jest to dzień wolny od pracy oraz innych obowiązków. Nie ma się więc co dziwić, że czas, w którym zapoznajemy się nowymi postami w mediach społecznościowych ulega zmianie. W soboty i niedziele największy ruch na Facebooku przypada na godziny 12-13. Wówczas to możemy liczyć na najwięcej odwiedzin naszego profilu, a informacja zamieszczona w poście trafi do szerszego grona odbiorców.

A jak jest na Instagramie?

Tutaj mamy nieco inną sytuację. Według doniesień, na Instagramie najlepsze dni do zamieszczania postów to poniedziałki, środy i czwartki. Trudno powiedzieć skąd taka zależność, więc może lepiej nie do końca wierzyć w statystki i zacząć samodzielnie eksperymentować badając, kiedy policzymy najwięcej odsłon. Podobno największą ilość odczytać zanotujemy w godzinach 11-13 i 19-21. Powszechni użytkownicy lubią zamieszczać swoje zdjęcia w godzinach szczytu, czyli 15-16, a więc trzeba mieć wówczas na uwadze spore utrudnienia związane z ładowaniem fotek. Filmy poleca się zaś ładować dopiero po 21, kiedy internet się nieco wycisza. Twitter to już całkowicie inna historia, więc może napiszę o tym w kolejnych artykułach. Tam, aby zyskać odbiorców warto postować dwa razy w ciągu dnia wykorzystując te same teksty.

04
Lip

Facebook handluje naszymi danymi?

Nie trzeba być nad wyraz bystrym, aby wiedzieć, że nasze dane personalne mogą być cenne. Zainteresowanych ich użytkowaniem nie brakuje, ale skąd można je pozyskać w najpełniejszej formie? Oczywiście to Facebook jest chyba najpopularniejszą platformą, na której chętnie umieszczamy wszystkie informacje o nas samych, choćby te prywatne. Jeśli w porę się przed tym nie otrząsnęliście, to przyszedł już na to najwyższy czas.

Korzystna wymiana danych personalnych

Jeszcze do niedawna wydawać by się mogło, że nikogo nie interesuje czy jesteśmy w związku, jaką mamy historię znajomości i co jest naszą pasją. Okazuje się jednak, że ciekawe może być dokładnie wszystko, co tylko nas dotyczy. Facebook przyznał się, że w ciągu ostatnich 10 lat rozpoczął współpracę z 60 firmami. Były to między innymi firmy produkujące smartfony, jak Blackberry, Apple, Samsung czy Microsoft.

Dlaczego doszło do wymiany danych?

W początkowej fazie tworzenia aplikacji, takich jak Messenger, konieczna była ścisła współpraca z producentami systemów operacyjnych, aby możliwe było funkcjonowanie tych aplikacji na konkretnych modelach telefonów. Oczywiście, zastrzeżono opcję eksploatowania informacji personalnych przez danych producentów telefonów. Chodziło głównie o konkretne ankiety, które miały być pomocne do wykorzystywania funkcjonalności tych aplikacji. Czy jednak na pewno nikt nie pokusił się o użytkowanie danych personalnych, jeśli już miał do nich odstęp? Tego nie wiemy, ale niestety możemy się domyślać.

To jak z tymi danymi?

Facebook odpiera zarzuty związane z udostępnianiem danych swoich użytkowników przez firmy produkujące telefony komórkowe. Twierdzi, że takie sytuacje nie miały miejsca, bynajmniej z tego, co jest im wiadomo. Wydaje się jednak, że panowie mogli się zwyczajnie dogadać między sobą, zrobić to za zamkniętymi drzwiami i wykorzystywać poufne informacje, jak im się tylko żywnie podobało. Czy ktoś mógł im tego naprawdę zabronić?

Aplikacja MyPersonality

Co jakiś czas pojawiają się kolejne wątpliwości dotyczące innych aplikacji Facebooka. Tym razem chodzi o MyPersonality, która powstała w 2007 z inicjatywy Davida Stillwella. Narzędzie to wykorzystywane było do przeprowadzania badań psychometrycznych i pobrało dane od ponad 6 milionów użytkowników. Niemal połowa z nich dała jej dostęp do własnego profilu Facebooka. Ten proceder mógł trwać wiele lat, więc nie wiadomo, do czego posłużyły wszystkie informacje, jakie udało się pozyskać. Obecnie trwają prace na ustaleniem, co rzeczywiście miało miejsce. Czy jednak można to jeszcze jakość naprawić? Wydaje się, że nie. Przecież dane, które wyciekły i tak trafiły już dawno w niepowołane ręce i zostały wykorzystane. Tego zdarzenia się już nie cofnie, a Facebook może teraz tylko pomachać szabelką i zagrozić zakończeniem współpracy z firmą. Tak to się zazwyczaj kończy, więc może zastanówmy się kilka razy zanim udostępnimy coś na Facebooku. Czy rzeczywiście warte jest informowanie świata o swoim obecnym partnerze, posiadanym samochodzie czy ilości dzieci?

30
Maj

Skąd czerpać pomysły na content w social media?

Ile już razy dumałeś przed ekranem komputera, co tym razem zaproponować swoim fanom, klientom i wszystkim odbiorcom treści? Skąd szukać inspiracji, kiedy masz zupełnie pustą głowę i jak formułować posty, żeby nieustannie porażały swoją aktualnością? Okazuje się, że to nie jest wcale takie trudne!

Real Time Marketing

Właśnie uderzyliśmy w temat, jaki nosi nazwę Real Time Marketing, czyli po prostu promowanie marki zgodnie z aktualnymi trendami. Jest to nic innego, jak reagowanie na ostatnie wydarzenia ze świata, z branży i forum społecznościowych. Dopomoże w tym oczywiście niezawodny kalendarz, który pełen jest inspirujących świąt i stałych wydarzeń.

Święta okazją do sprzedaży!

Niektórym wydaje się, że święta to martwy sezon. Podobnie jest z wakacjami. Obecnie jednak to najlepszy czas na promowanie swoich produktów w internecie, ponieważ klienci mają nieco więcej czasu na surfowanie w sieci i przeglądanie ofert w mediach społecznościowych. Stało się to pewnego rodzaju rozrywką, sposobem spędzania wolnych chwil. Wstawiając notkę na Facebooku, nawiążmy więc do święta i postarajmy się zaproponować produkt z perspektywy jego przydatności. Najlepszą okazją są bez wątpienia święta Bożego Narodzenia, które skłaniają do zakupu nawet tych rzeczy, które faktycznie nie są nam wcale potrzebne. Tak działa ich magia i atmosfera wzajemnego obdarowywania. Każde święto ma jednak podobne możliwości, które wprost trzeba wykorzystać i obrócić w zysk!

Wydarzenia sportowe, kulturalne itp.

Kolejną okazją do „ataku” i promowania własnych produktów czy usług są wszelkie wydarzenia sportowe i kulturalne. Na świecie ciągle się coś dzieje. W najbliższych miesiącach nasi sportowcy powalczą na Mundialu, co będzie z pewnością wykorzystywane przez wiele marek, nie tylko w branży sportowej. Podobnie rzecz się ma z wydarzeniami kulturalnymi, pod które niemal każdy może się „podpiąć.”

Kalendarz pełen humoru

W naszym kalendarzu znajdują się także miejsca na mniej poważne święta, jak choćby Dzień Czekolady czy Dzień Spania na Ławce. Z przymrużeniem oka śmiało można do nich nawiązywać w swoich facebookowych postach czy nawet na Instagramie. Ważne, jak to wykorzystamy i czy będzie to pociągająca dla odbiorców forma. Dużym zainteresowaniem cieszą się obecnie własnoręcznie robione gify czy memy. Oczywiście, najlepiej odbierane są wciąż treści w formie wideo tym bardziej, jeśli jesteśmy ich autorami. Wymaga to od nas sporo zaangażowania, jednak ma zdecydowany wpływ na wyniki. Skorzystaj z wielu darmowych aplikacji dostępnych w internecie, które pomagają w tworzeniu ciekawy prezentacji wideo czy gifów. Pamiętaj też, że dużym zainteresowaniem cieszą się darmowe poradniki, które można pobrać na swój komputer w formacie pdf. Ludzie lubią dostawać coś za darmo, a jeśli mogą jednocześnie zdobywać wiedzę, to nie wahają się ani chwili i dużo chętniej wciskają przycisk „lubię to”.

30
Kwi

Czy można się uzależnić od Facebooka?

Uzależnienie od Facebooka, jakkolwiek wydaje się być nieprawdopodobne, rzeczywiście ma miejsce. Dotyczy to oczywiście wszystkich mediów społecznościowych i może się pojawić w każdym wieku.

Facebook Addiction Disorder

Nieustanna chęć spędzania czasu w mediach społecznościowych, ciągłe przeglądanie zdjęć i wstawianie postów nie doczekało się, co prawda, jeszcze własnej jednostki chorobowej, aczkolwiek stało się symptomatyczne. Stanowi nie lada problem, głównie wśród młodych ludzi, którzy niemal przenoszą się z własnym życiem do Facebooka, Twittera czy Instagrama.

Objawy?

Trudno mówić o konkretnych objawach choroby, która nie jest jeszcze skategoryzowana. Mamy tu raczej do czynienia z czymś, co z pewnością za jakiś czas stanie się poważnym medycznym problemem. Obecnie uzależnienie od Facebooka i innych mediów społecznościowych ma swoją projekcję na przykład w załamaniach nerwowych. Istnieją przypadki leczenia psychiatrycznego po tym, jak ktoś został na przykład skrytykowany za kiepski wygląd czy zbyt dużą wagę. Można również bardzo boleśnie przeżyć czyiś sukces lub powodzenie w życiu prywatnym. Dlaczego? Ponieważ wciąż chcemy komuś dorównać. Nasze życie staje się wyścigiem, a dodatkowo pragniemy się uzewnętrznić w internecie, gdyż z łatwością możemy publikować tylko to, co wydaje się nam atrakcyjne.

Równie niebezpieczne jak alkoholizm

Przedziwna natura człowieka sprawia, że od wszystkiego możemy się uzależnić. Narkotyki i alkohol są bardzo powszechnymi używkami. Teraz jest to także internet, bez którego niektórzy po prostu nie potrafią żyć. Zwraca na to uwagę psycholożka kliniczna Susan Flores, która opublikowała książkę poświęconą temu problemowi pt, „Sfesjowani”.

Kto jest narażony na uzależnienie?

Potencjalnie może to być każdy. Najczęściej mowa tu jednak o osobach z pokolenia Y, a więc tych urodnych w latach 86′-97′ oraz 61′-85′. Z pewnością będą to też osoby o mniejszym poczuciu własnej wartości, które w ten prosty sposób chcą wzmocnić swoją wartość. Bez wątpienia dużo łatwiej jest nawiązać relację online, zamiast spotkać się z kimś w prawdziwym życiu. Tutaj można się wykreować tak, jak tylko chcemy i raczej nikt nie zweryfikuje prawdziwości tego, jak się przedstawimy.

Mechanizm uzależnienia

Proces uzależnienia jest taki sam, jak w przypadku wszystkich innych używek. Przekonujemy się, że Facebook staje się naszym sposobem na wyluzowanie oraz relaks. Daje nam zadowolenie i chwilę przyjemności, a także ucieczki od rutyny dnia codziennego, co z czasem nas po prosu przytłacza. Zaczynamy więc chętniej i bardziej regularnie sięgać po ten złudny środek, aż w końcu zwyczajnie nie możemy przestać. Stajemy się poddenerwowani, reagujemy złością, kiedy brakuje nam możliwości przeglądania internetu. Jest to już jak zespół abstynencyjny. Uzależnienie może przyjąć charakter fobii, na przykład wtedy, kiedy pojawiają się leki przed wyjściem z domu bez telefonu lub fantomowe wizje, że ktoś przysyła nam wiadomość na komunikatorze.

04
Lip

Jak zrobić idealne selfie?

Jeśli wydaje ci się, że moda na selfie powoli ma się już ku końcowi, to bardzo się mylisz, ponieważ selfie na Instragrama to wciąż bardzo popularne zajęcie wielu użytkowników. Nie jest to takie proste, jako że słabe fotki nie są mile widziane i raczej nie doczekają się wielu polubień. Trzeba opanować sztukę robienia zdjęcia, aby móc wypaść na nich doskonale, bo przecież tego właśnie od nas oczekują!

1. Pamiętaj o dobrym oświetleniu

Z pewnością emanujesz własnym światłem, bo przecież czujesz się gwiazda, jednak, aby twoje zdjęcie mogło być pokazane szerszej publiczności, musisz postarać się o naprawdę dobre naturalne oświetlenie. Raczej rezygnuj ze światła, które świeci za plecami wprost na obiektyw, ponieważ nic dobrego nie osiągniesz.

2. Bądź w centrum zainteresowania

Na pewno walczysz o odbiorców i chcesz skupić na nich uwagę tylko sobą, a więc swoją postacią w centralnym miejscu kadru. Zadbaj więc o to, aby wokół nie nagromadziły się dodatkowe przedmioty, jak dzbanek, filiżanka czy niepościelone łóżko. Jeśli je uchwycisz i jednocześnie nie nadasz im artystycznego, swoistego charakteru, to właśnie one staną się bohaterami, a nie ty.

3. Pokaż ładny profil

Najpierw musisz odkryć, który profil masz ładniejszy. Według przeprowadzonych badań, lepszym profilem jest lewy, choć trudno powiedzieć czy dotyczy to każdego. Zauważ, że niektóre gwiazdy fotografują się tylko z jednej strony. Nie mają zamiaru pokazywać się en face, ponieważ mają świadomość, że nie wyglądają wówczas najlepiej. Ty także odkryj swoją lepszą stronę i zawsze pokazuj właśnie ten wyjątkowy profil.

4. Gwiazdy drugiego planu

Na każdym zdjęciu z pewnością chcesz być gwiazdą pierwszego planu, jednak jeśli jesteś akurat na koncercie jakiejś prawdziwej gwiazdy dużego formatu np. Lady Gaga, to starają się uchwycić ją na zdjęciu. Dzięki temu zrobisz furorę w internecie, twój profil zyska na uwadze, a niektórzy nawet zdołają się oszukać, że postać w tle to twój dobry znajomy.

5. Odsłoń głowę

Pamiętaj, że włosy to atrybut każdej kobiety i jeśli je dobrze ułożyć, mogą się okazać wyjątkowym dopełnieniem twojego wizerunku. Warto postawić więc lepiej na odpowiednie uczesanie, aniżeli na przykład na czapkę, która może cię tylko zasłonić, a dodatkowo odebrać wiele wdzięków.

6. Idealny makijaż

Czy widziałeś kiedyś zdjęcia typu selfie na Intagramie, należące do kobiet pozbawionych makijażu? To prawdziwa rzadkość, ponieważ makijaż może podkreślić twoją urodę, nadać oczom nowego blasku, a dodatkowo pozbywasz się wszelkich niedoskonałości skóry. Niestety, trzeba to wszystko ukryć, ponieważ tego typu zabiegów dokonują wszystkie gwiazdy, które się fotografują. Wiele z nich ucieka się również do Photoshopa, jednak tego nie polecamy, bo oryginalny wygląd ma w sobie więcej uroku.

7. Bądź oryginalna

Nie rób selfie zawsze z tą samą miną, identycznym uśmiechem czy w tej samej pozycji. Staraj się odkrywać nowe miejsca i pokazywać siebie za każdym razem w nieco innej odsłonie, a wówczas otrzymasz naprawdę sporo polubień i nikogo sobą nie zanudzisz.

28
Maj

Pokaż tyłek, czyli co nowego na Instagramie?

Instagram – to tutaj młodzi ludzie z całego świata spędzają czas, dzielą się fotkami i wymieniają komentarzami w postaci wręcz niepiśmiennej. Liczą się przede wszystkim zdjęcia, a tych wydaje się nikt nie kontrolować. Czy coś jeszcze potrafi nas więc zdziwić?

Co na pierwszym planie?

Obecnie Instagram chyba już przeszedł samego siebie. Trudno wyrobić sobie na ten temat jakieś sensownie zdanie, a jest o czym pisać. Otóż najmodniejszy trend to pokazywanie swojego nagiego tyłka i to całkiem dosłownie. Jasne, że zdjęcia jedzenia, poczciwe i stare już selfie czy fotki z podróży mogły się nam przejeść. Zdjęć jest cała masa, ludzie chcą się nimi ze sobą dzielić, tylko czy komuś chce się to wszystko oglądać? Nawet artystyczne fotografie tracą już na znaczeniu, ale goły tyłek ma tu jeszcze coś do powiedzenia. Tu chodzi o spryt. Trzeba tak wykonać swoją fotkę, aby nikt publicznie tego nie zauważył. Na pierwszym tle jest więc bohater z nagim tyłkiem, a na drugim planie bogu ducha winni turyści, którzy nie spodziewają się co tu jest grane. Później pojawią się jako tło na zdjęciu, gdzie pierwsze skrzypce będzie grał ludzki tyłek. Tak to wygląda, a więc nieco bez smaku, gustu i w ogóle dobrych manier.

Zdania są podzielone

Jednak jest trendy i ku rozbawieniu świata, możemy przyglądać się tylnym częściom ciała uchwyconym nagle w wielu zakątkach globu na specjalnym profilu “Cheeky Exploits”. Można to więc nazywać jak chcemy, ale przypuszczam, że to jeszcze nie koniec trendów, co do których będziemy mieć mieszane uczucia. Każdy pomysł jednak znajdzie swojego odbiorcę. Ludzie kochają to co trendy, nawet jeśli to jest zwyczajnie idiotyczne. Zdania są podzielone, nie każdy ma się przecież czym pochwalić. Jedni podziwiają, inni zazdroszczą, jeszcze inni naśladują. Można więc na wiele sposobów, ale to chyba dość niepokojący sygnał, gdyż trendy społecznościowe jednego dnia mogą się zwyczajnie wymknąć spod kontroli, a wtedy będzie już za późno.

29
Kwi

Jak analizować fanów na Facebooku?

Chcąc sprawnie i efektywnie prowadzić fan page firmy na Facebooku, trzeba się nieustannie przyglądać statystykom, wykonywać audyty i analizować je. Być może nie będzie to zbyt łatwe dla osób, które nie mają dużej wiedzy na temat tej platformy, jednak warto troszkę poszperać, szukać pomocnych narzędzi. W ostateczności, w razie braku czasu, polecamy korzystać z usług firm, które zjadły na tym zęby.

Po co ci wiedza na temat twoich fanów?

Koniecznie musisz się czegoś dowiedzieć na temat swoich fanów. To bardzo ważne, aby pisać posty i angażować ich w konkursy. Aktywność fanów oraz rodzaj kierowanych komunikatów są ze sobą niemal nierozłączone. Wyobraź sobie, że będziesz słał całą masę emotikonów, wyrażał się slangiem czy w bardziej luźnym stylu do osób, których średnia wieku to 60 lat. Raczej nie będą się chcieli angażować w tego rodzaju komunikację. Prędzej dotrzesz do młodych odbiorców. To właśnie dlatego musisz dobrze znać swoich fanów, co pozwoli ci sprecyzować cały styl prowadzonego fan page.

Czy są jakieś narzędzia?

Tak, Facebook na swojej platformie udostępnia narzędzia pomocne do dokonywania analizy fanów. Znajdziesz je choćby w zakładce Statystyki → Osoby. Są tam dane, które pokażą nam pewien zarys sytuacji, aczkolwiek nie do końca dokładnie. Korzystając z innego narzędzia, jak Audience Knowledge (jedna z funkcji dostępnych w pakiecie Ultimate platformy Fast Tony – https://fasttony.es/) zobaczysz inne wyniki. Pozyskane w ten sposób informacje mogą się nieco różnić, a nade wszystko są dokładniejsze, dlatego polecamy raczej tego rodzaju narzędzia.

Czy analizować fanów konkurencji?

Warto także analizować fanów konkurencji. Porównajmy te profile, które prowadzone są przez amatorów i te, które obsługują doświadczone firmy. Łatwo w ten sposób zauważyć, że fani pierwszego fan page będą przypadkowi, szukający wyłącznie darmowych nagród, choć nie są zainteresowani zakupem produktów. W przypadku tej drugiej opcji, może to być bardziej przemyślana grupa docelowa, a kampania reklamowa stanie się wówczas efektywniejsza.

08
Kwi

Facebook – zbieraj fanów bezpłatnie

Oczywiście, że możesz zatrudnić firmę zajmującą się obsługą twojego Facebooka. Będzie to jednak najprostszy i mało interesujący sposób na interakcję z ludźmi, której właściwie w rzeczywistości nie będzie, jako że firmy takie zwyczajnie kupują fanów. Może więc warto pomyśleć o samodzielnej pracy, która przysienie więcej frajdy i efektywności, nawet jeśli nie masz zbyt dużego budżetu?

Oto kilka wskazówek

Czasem jesteśmy sfrustrowani tym, że raczej nie budzimy żadnej interakcji swoimi postami. Pocieszmy się, bo nie jest to wcale nasza wina. Facebook chce zarabiać, więc ogranicza widoczność darmowych postów do minimum. Musisz więc nieco popracować nad samą atrakcyjnością twoich wpisów. Jak to robić?

-wstawiają zdjęcia- to jasne, ponieważ ludzie kochają obrazki! Za każdym razem bardziej dbaj o pojawienie się zdjęcia, aniżeli wyłącznie samego tekstu

-pytaj w postach twoich użytkowników i sam także zawsze odpowiadaj na ich pytania. Konieczne są również dyskusje w grupach oraz na profilach zbliżonych tematyką do twojego. Tu chodzi o zaistnienie, a żeby zostać zapamiętanym, trzeba się natrudzić. To tak samo jak w życiu, prawda?

-skracaj linki, ponieważ jeśli są zbyt długie, to algorytm Facebooka nie będzie ich za bardzo lubił. Są do tego różne programy, które na pewno ci w tym pomogą. Czasem jednak użytkownicy mogą takie skrócone linki opacznie rozumieć, jednak czego się nie robi dla samego wpasowania w algorytm?

-teraz poza zdjęciami, furorę robią także filmiki. Najlepiej, jeśli będziesz je samodzielnie nagrywał, choć to oczywiście wymaga sporej kreatywności. Ludzie jednak doceniają, gdy mają do czynienia z czymś twórczym, a nie odtwórczym. Działaj i wysilaj swoją wyobraźnię. Pamiętaj, że im więcej wideo, tym lepszy odbiór

-wrzucaj dużo zdjęć, nie poprzestawaj tylko na jednym, bo jak już zostało wyżej wspomniane – teraz panuje kultura obrazkowa – czyżbyśmy wracali do jaskiń…?

-stosuj trik – call to action, typu zobacz więcej, czytaj dalej, ponieważ to uaktywnia zainteresowanie odbiorców.

12
Mar

Nie tylko Facebook!

Facebook to już nie wszystko. Wiele osób myśląc o portalach społecznościowych, zwraca uwagę wyłącznie na Facebook. Istnieją jednak jeszcze inne serwisy społecznościowe, które mogą przynieść sukces twojej firmie, dzięki reklamie, jaką oferują.

Czym jest LinkedIn i Goldenline?

Jeśli zastanawiasz się, jaki jest największy na świecie serwis społecznościowy skupiający kontakty zawodowo-biznesowe, to podpowiadamy, że jest nim LinkedIn. Może się pochwalić aż 433 milionami profili, jakie w sobie skupia, a spośród tej liczby ponad milion należy do polskich użytkowników. Oczywiście, znaczna większość to Amerykanie, ale okazuje się, że dzięki Mariuszowi Gralewskiemu my także możemy się cieszyć podobnym serwisem, ponieważ polskim odpowiednikiem LinkedIn jest właśnie Goldenline.

Direct Search – poszukiwanie pracowników

Za pomocą wymienionych wyżej serwisów można z powodzeniem znaleźć pracę, wcale jej nie szukając. Wiele ogłoszeń o pracę nie jest nawet publikowanych, ponieważ headhunterzy decydują się polować na kandydatów za pomocą direct search, uderzając właśnie w Goldenline oraz LinkedIn. To jedne z najskuteczniejszych sposobów pozyskiwania pracownika, który będzie odpowiadał konkretnym oczekiwaniom rekruterów. Nie mają oni bowiem wpływu na to, kto zaaplikuje do firmy. Wolą więc korzystać z tej opcji, wygodniejszej i godnej większego zaufania.

Jaki to ma wpływ na twój biznes?

Nie ma cię w sieci, to nie istniejesz. Klienci także poszukują konkretnych specjalistów właśnie za pomocą tych obu serwisów. Im bardziej dokładniej uzupełnisz swój profil, tym większe szanse na wyszukanie akurat twojej oferty, ponieważ wszystko odbywa się za pomocą słów kluczowych. To także idealny sposób na utrzymanie relacji, kontaktu, który jest tak istotny w biznesie. Musisz więc posiadać kilka profili, nie tylko na Facebooku, gdzie nieustannie podtrzymujesz relację z klientami i na bieżąco publikujesz wiadomości, ale także w innych serwisach, które pomagają cię odszukać w gąszczu internetu.

05
Lut

Jak zwiększyć widoczność postów na Facebooku?

Dziś nie wystarczy tylko posiadać fanpag’a na Facebooku. Już od dawna promowanie strony za pomocą tego kanału społecznościowego przestało być łatwe. Obecnie należy w pewnym sensie przechytrzyć Facebook, ponieważ skutecznie odcina nasze posty od potencjalnych klientów, jeśli uzna, że nie są zbyt atrakcyjne. Trzeba wyprzedzić jego działania!

Testuj rozmaite formy postów

Facebook nie lubi monotematycznych treści. Należy więc wprowadzać pewną różnorodność. Raz staramy się publikować ciekawe wpisy tekstowe, innym razem pokuśmy się o jakieś multimedia. Niestety, odbiorcy lubią grafikę oraz materiały wideo. Tekst bez odkodowania treści nikomu nie rzuci się w oczy, co koniecznie trzeba mieć na uwadze. Sprawdzajmy ruch na stronie i aktywność fanów po każdorazowym opublikowaniu ciekawej formy wpisu i wówczas sami przekonamy się, co najbardziej „kręci” naszych odbiorców.

Zwiększ częstotliwość publikowania postów

Tu trzeba znaleźć złoty środek. Lepiej nie wstawiać postów aż kilka razy dziennie, ponieważ Facebook szybko odczyta to jako spam. Najlepiej robić to minimalnie co drugi dzień lub po prostu codziennie. Nie zapominaj o aktywności, to bardzo ważne.

Promuj post samodzielnie

Jednym ze sposób osiągnięcia szerokiego grona odbiorców są płatne reklamy. To bardzo opłaca się Facebookowi, ale można też samodzielnie starać się zwiększać zasięg postów. Jest to możliwe poprzez udostępnianie wpisów w różnych grupach. Nie warto jednak robić tego tam gdzie, popadnie. Pamiętajmy, żeby te grupy lub inne strony fanpage były tematycznie lub branżowo związane z naszą firmą. Spotkamy tam bowiem podobnych zainteresowanych naszymi usługami czy produktami odbiorców.

Włóż w to serce

Jeśli promujesz swój własny biznes to lepiej, ponieważ wkładasz w niego dużo serca i pewnie robisz to naturalnie. O to właśnie chodzi! Nie pozwól sobie na żadną sztuczność. Staraj się umieszczać tylko takie posty, do których masz przekonanie. Nigdy nie działaj na ilość, ale na jakość. Ponadto pisz więcej, niż 2-3 zdania, ponieważ fani są wówczas zmuszeni do rozwinięcia wpisu, a to klasyczne „call to action”.

Korzystaj tylko z dobrej jakości zdjęć i grafiki

Słaba jakość obrazków, wideo czy innych multimediów zniechęca fanów i sprawia, że odbierają fanpage jako mało profesjonalny. Staraj się wykonywać własne zdjęcia, ale tylko wtedy, kiedy naprawdę to potrafisz. Nie zaprzestań wyłącznie na jednym zdjęciu w galerii, ale dołącz ich więcej. Z pewnością fani przeklikają je wszystkie, szczególnie jeśli chodzi o konkretny produkt, którym mogą być zainteresowani.

Odpisuj i komentuj

Niestety, własny fanpage wymaga od nas ciągłego „trzymania ręki na pulsie”. Zainstaluj więc aplikację w telefonie i jeśli tylko ktoś zada ci pytanie, natychmiast na nie odpowiedz! Nie ma tu chwili do stracenia, liczy się szybkość reakcji. Ponadto komentuj samodzielnie i reaguj na komentarze innych, ponieważ twoi fani muszą wiedzieć, że jesteś obecny, aktywny i traktujesz ich poważnie!